11/09/2010

Etsy, czyli jak zostałam poławiaczem pereł

Czasem może się wydawać postronnym, że zatraciłam zmysły, zostałam zakupoholiczką nieszczęsną albo co najmniej uzależniłam się od pstrykania "next site" w sklepach internetowych. Kiedy jednak trafiasz na galerię TAKICH produktów, nie masz wyjścia. Wpatrujesz się w monitor, powstrzymujesz ślinotok (nie chcesz zalać klawiatury) i... oglądasz. Pochłaniasz całym sobą RZECZY. Tak jest, niby zwykłe przedmioty, ale jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe.

Dzisiaj moje dwa odkrycia, moje dwie perły: Sweetbestiary i Afjewellery.



Tworzone przez Flor, prosto z Hiszpanii, przecudnej urody stwory i stworzenia, postaci i drobiazgi, które urzekły mnie wszystkim - wykonaniem, kolorystyką, linią... Podziwiam wyobraźnię autorki - chciałabym posłuchać muzyki wprawiającej w ruch jej szare komórki! Profil FB słodkiego bestiariusza znajdziecie TUTAJ.









Niektórych może to nieco przerażać, ale mnie po prostu zafascynowały porcelanowe ręce lalek w formie kolczyków. To takie... niecodzienne, trochę szalone... Genialne! Na uspokojenie niektórych dodam, że Anna tworzy nie tylko porcelanową, "polalkową" biżuterię. Wiele jej projektów jest bardziej klasycznych, zadowoli gusta tradycjonalistów. 






Wszystkie zdjęcia użyte w poście pochodzą z podlinkowanych stron na etsy 
(profilów prezentowanych przeze mnie firm) 
i uzyskałam zgodę na ich użycie od ich autorów.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza