mydło DIY - piękny i pachnący pomysł na prezent

12/04/2019

mydło DIY - piękny i pachnący pomysł na prezent

Pamiętacie pewną scenę z Rodzinki.pl: rodzice zachwycają się prezentami wykonanymi samodzielnie przez małoletnie pociechy, a te zacierają łapki, bo dorośli przyjmą każdy - nawet najbrzydszy - podarek zrobiony własnoręcznie przez dzieci? No cóż - w przypadku kostek mydlanych sprawa jest o wiele prostsza i... milsza (zwłaszcza dla strony obdarowywanej). Nie dość, że samemu wpływa się na wygląd mydła i jego zapach, można tak dobrać składniki, by kostka miała określone właściwości. Magia? Nie! To zestaw małego chemika dla dorosłych! 😉

 

kalendarz adwentowy INSTANT - za darmo do wydruku

11/28/2019

kalendarz adwentowy INSTANT - za darmo do wydruku

Mrs. Polka dot. zaskoczyła mnie niedawno stwierdzeniem, że w tym roku koniec, dość, basta, że kalendarza adwentowego nie będzie, że dzieci dajcie spokój matce wreszcie, że bosh! - spokoju właśnie! Że coroczne zabieganie, momentami chorobliwe staranie się, by Święta wypadły bajkowo, odbija się potem jak po kapuście z grochem (+ nierzadko ból głowy w miejsce bólu brzucha). Że dobrze byłoby wreszcie nic nie musieć - i przeżyć ten czas niespiesznie, powoli, delektując się chwilami z bliskimi. 


Pomyślałam sobie: ooooookej, w zasadzie ja też zatracam miejscami proporcje i gubię się w tym "co chcę" zderzonym z "jak chcę". Bo czasu wiecznie mało. Bo nadmiar obowiązków nie sprzyja wyciszeniu się czy łapaniu chwili. Bo projekty w mojej głowie to jedno, a wykonanie moich rąk to drugie. Bo bywam nadto ambitna. Bo chciałabym więcej, niż mogę (i umiem). Bo to, bo tamto.

Poniższy kalendarz adwentowy powstał w odpowiedzi na powyższe - w wersji INSTANT, jedynie do wydruku i przecięcia kartki wzdłuż przerywanych linii. Nic nie trzeba przy nim dodatkowego robić - wystarczy powiesić go w dobrze widocznym miejscu, począwszy od 1 grudnia codziennie przekreślać kolejną cyfrę (odliczanie do Wigilii) i - jeśli taka nasza wola - oderwać sobie wydrukowane na pierniczku "zadanie".


Biblioteczka Pani Sowy (cz. 14)

10/13/2019

Biblioteczka Pani Sowy (cz. 14)

Zapraszam do cyklu poświęconego książkom. Tym, które w minionym czasie przeczytałam sama albo ze swoimi dziećmi. Co nam się podobało, co mniej? Co polecamy?


jesienny entourage ;)

"Nazywam się Marta i jestem gadżeciarą", czyli spotkania koła uzależnionych od sprytnych rozwiązań

10/01/2019

"Nazywam się Marta i jestem gadżeciarą", czyli spotkania koła uzależnionych od sprytnych rozwiązań

Toys4boys pamiętam jeszcze z czasów wczesnej dorosłości, gdy szukałam nietuzinkowego prezentu dla swojego chłopaka, później narzeczonego (obecnie męża). Zmiażdżył mnie wtedy strój szturmowca z Gwiezdnych Wojen - zbyt drogi na sprezentowanie Ukochanemu, ale na tyle "Wow!", że zapisał się w pamięci. Na przestrzeni czasu Toys4boys szczęśliwie poszerzyło asortyment o produkty również dla pań; obecnie można tam znaleźć także sporo gadżetów fana albo kogoś lubiącego ułatwić sobie życie. Cóż, należę do obu grup. Po pierwsze, Star Wars, Harry Potter, Stranger Things, Sailor Moon czy My Little Pony to tytuły sprawiające, że me serducho bije mocniej. Po drugie, jako mama i człowiek nie tyle leniwy, co raczej doceniający ergonomię i sprytne rozwiązania, pasjonuję się wręcz wyszukiwaniem dodatkowych funkcji posiadanych przedmiotów (częścią odkryć dzielę się we wpisach z cyklu Pomysł na...). 

Nie każdy gadżet jest potrzebny, nie każdy wart uwagi. Nie każdy gadżet można sobie sprawić - nawet jeśli świerzbi człowieka ręka, a serducho bije jak Spartanie Persów (kiedy tworzyłam wpis, mąż oglądał "300" 🤷‍♀️). Istnieją jednak takie przydasie, które mogą ułatwić życie, zaoszczędzić nam czasu albo miejsca, które pozwalają uzyskać nową jakość - chociażby zdjęć. W dzisiejszym wpisie chciałam podzielić się wynikami testów trzech gadżetów: gry 3w1 (oszczędność miejsca + rozrywka), zestawu obiektywów (oszczędność miejsca + nauka + rozrywka + nowa jakość) i silikonowego udka (ułatwienie życia).


Multi-Jenga 3 w 1

Moje dzieci uwielbiają Jengę - te emocje w trakcie wyciągania poszczególnych klocków! Wieża chwieje się, nie wiadomo, w którą stronę przechyli i czy cała nie runie... A potem budowanie od nowa, czasem wykorzystywanie klocków do tworzenia zupełnie nowych budowli! O, i tu wkrada się aspekt, o którym już wspominałam: wielozadaniowość. Doceniam te przedmioty, które prócz ustalonej i przypisanej im niejako odgórnie funkcji posiadają także inne. Które ożywają, używane, dla których można wymyślać różnorodne zastosowania. Ktoś pomyślał w ten sposób o grze Jenga i w istniejącej już formie zawarł dodatkowe 2 gry!

Zawartością pudełka można bawić się na kilka sposobów: 
  • można użyć wszystkich klocków do budowy wieży Jenga
  • czerwone klocki to zwierzęce memo (odszukiwanie par zwierząt, ale także zwierzęcych wzorów)
  • pozostałe klocki (poza czerwonymi) to owocowe domino

To jednak nie wszystko!
  • Kostki domina można wykorzystać do nauki języka angielskiego (nazwy owoców są zapisane właśnie w tym języku) albo liczenia (Ile sztuk owoców znajduje się na kostce?).
  • Grę Jenga uatrakcyjniono poprzez wprowadzenie kostki - na każdej ze ścianek znajduje się kolor klocka, który należy w danej kolejce wyciągnąć - gra staje się jeszcze bardziej emocjonująca!
  • Zwierzęce memo można wykorzystać do przypasowania wzorów do danego zwierzęcia. To dobry wybieg, by porozmawiać z dzieckiem o faunie Afryki!
  • Zawsze też są to... klocki! Idealnie do budowy zamku, tamy, ogrodzenia albo... czegokolwiek zechcesz!

Multi-Jenga 3w1 wykonana jest z drewna, za co jako mama przyznaję punkty, i kolorowa, co propsują moje dzieci! To byłby zresztą świetny prezent dla dziecka na Święta - estetycznie wykonany, 3 gry zajmujące mało miejsca, bo zamknięte... w jednej! Dla mnie bomba!



Co z tym gniazdkiem jest nie tak?! Czyli o prądzie szalejącym nie tylko w Hawkins...

9/25/2019

Co z tym gniazdkiem jest nie tak?! Czyli o prądzie szalejącym nie tylko w Hawkins...

...chociaż tam przynajmniej istnieje logiczne wytłumaczenie i za wszystko odpowiada otwarte przejście do innego wymiaru. W naszym przypadku winni byli... ludzie. Chociaż gdy patrzę na efekty pracy co niektórych, zastanawiam się, czy faktycznie nie mieli czegoś wspólnego z demogorgonem? 🤔

Velma Dinkley poleca: ciastka paluchy wiedźmy

9/14/2019

Velma Dinkley poleca: ciastka paluchy wiedźmy

 - Jinkies! - możesz rzucić za Velmą na widok przerażających, ociekających grozą (i marmoladą truskawkową) paluchów wiedźmy. Spokojnie, jak w przypadku większości zagadek rozwiązywanych przez ekipę Scooby Doo, tak i tutaj mamy do czynienia ze zjawiskiem, które można wytłumaczyć logicznie. "Duchy nie istnieją" - powtarza Velma w spin-offie z 2018 roku. Możemy dopowiedzieć: "Złe wiedźmy są tylko w bajkach." A ich paluchy to po prostu... przepyszne ciastka maślane!

Doktor Sowa leczy nudę... DECOUPAGE

8/30/2019

Doktor Sowa leczy nudę... DECOUPAGE

W cyklu "Doktor Sowa leczy nudę..." podrzucam pomysły na różnorodne aktywności. Jeśli nie masz pomysłu na kreatywne, ciekawe, zabawne czy po prostu fajne spędzenie czasu - jesteś w dobrym miejscu! Może to DECOUPAGE - bohater dzisiejszego odcinka - okaże się idealny dla Ciebie?

Możesz spędzić miło czas, stworzyć coś pięknego, a także dołączyć do arystokracji i wielkich mistrzów! Decoupage zachwycał Marię Antoninę, Madame Pompadour, Lorda Byrona i Beau Brummella. Zajmował się nim Pablo Picasso i Henri Matisse!