Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do pobrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do pobrania. Pokaż wszystkie posty
Kalendarze adwentowe mogą być przeróżne: z czekoladkami, z zabawkami, figurkami, biżuterią, kosmetykami, mogą być też kalendarze z przegródkami - do wypełnienia własnymi podarkami czy zadaniami do wykonania. Ha, że nie wspomnę o kalendarzach adwentowych DIY! W 2015 roku pokusiłam się o zrobienie zestawienia kalendarzy adwentowych polskich blogerek - moich internetowych koleżanek. Dzisiaj jednak mam coś ekstra, co nie wymaga ani wydawania pieniędzy, ani wysiłku, a kalendarz dostępny jest od ręki. Cóż to takiego? To nowa wersja mojego kalendarza adwentowego do wydruku!
2/12/2021
"MIłOŚĆ" - walentynkowe grafiki do pobrania
Można je wydrukować w dużym formacie albo zmieścić na kartce A4 kilka mniejszych: format karki pocztowej lub niewielkie kwadraciki, które sprawdzą się jako maleńkie "ulotki", szkolne walentynki dla całej klasy albo odrobina różowej typografii dla miejskich nieznajomych (wlepki, karteluszki na uczelnianych parapetach i tym podobne). Jak kto czuje, jak kto pragnie!
MIŁOŚĆ. MIŁ-OŚĆ. MIŁy gOŚĆ. MIŁa dOŚĆ.
mockup by denamorado / Freepik
5/06/2020
DO POBRANIA: KARTY ROŚLIN 🌱📝 - pielęgnacja, wymagania i potrzeby domowych roślin
Ile razy zastanawiałaś się, jak właściwie nazywa się ta zielona roślina, która stoi u Ciebie przy oknie? O ile niektóre nazwy łatwo spamiętać (zwłaszcza te zwyczajowe czy popularne, np. pieniążek), o tyle problem zaczyna się w momencie, gdy roślin nam przybywa, a i zaczynamy celować w okazy... rzadsze? Z rodzicem-botanikiem, co to przyzwoitości nie miał, jak zwał? No i wreszcie: jak połapać się w tych wszystkich potrzebach? Ta lubi zraszanie, tamta nie, ta musi mieć ciągle mokro, ale nie wilgotno, inna reaguje z miłością tylko na delikatne skropienie wodą... Ta w słońcu, tamta w cieniu, a ta-o! to w słońcu, ale takim nienachalnym, w sensie w świetle rozproszonym... Nooosz!
Spokojnie. Właśnie przychodzę z pomocą!
4/07/2020
wiosenne kolorowanki do pobrania
Antystresowe kolorowanki cieszą się na rynku popularnością. Jednak podczas gdy wielu wycisza się przy pokrywaniu kolorami misternych, złożonych z drobnych kawałeczków mozaikowych kolorowanek, ja uspokajam się, kolorując... te dla dzieci. Ktoś może się zaśmiać, obśmiać, żartować albo nie rozumieć, ja jednak zacieram ręce. Dziecięcych kolorowanek (a przynajmniej oficjalnie przeznaczonych dla dzieci, a w praktyce... dla każdego!) jest o wiele więcej, a ostatnio dostępnych także za darmo, więc... 😎 💁♀️
11/28/2019
kalendarz adwentowy INSTANT - za darmo do wydruku
Mrs. Polka dot. zaskoczyła mnie niedawno stwierdzeniem, że w tym roku koniec, dość, basta, że kalendarza adwentowego nie będzie, że dzieci dajcie spokój matce wreszcie, że bosh! - spokoju właśnie! Że coroczne zabieganie, momentami chorobliwe staranie się, by Święta wypadły bajkowo, odbija się potem jak po kapuście z grochem (+ nierzadko ból głowy w miejsce bólu brzucha). Że dobrze byłoby wreszcie nic nie musieć - i przeżyć ten czas niespiesznie, powoli, delektując się chwilami z bliskimi.
Pomyślałam sobie: ooooookej, w zasadzie ja też zatracam miejscami proporcje i gubię się w tym "co chcę" zderzonym z "jak chcę". Bo czasu wiecznie mało. Bo nadmiar obowiązków nie sprzyja wyciszeniu się czy łapaniu chwili. Bo projekty w mojej głowie to jedno, a wykonanie moich rąk to drugie. Bo bywam nadto ambitna. Bo chciałabym więcej, niż mogę (i umiem). Bo to, bo tamto.
Poniższy kalendarz adwentowy powstał w odpowiedzi na powyższe - w wersji INSTANT, jedynie do wydruku i przecięcia kartki wzdłuż przerywanych linii. Nic nie trzeba przy nim dodatkowego robić - wystarczy powiesić go w dobrze widocznym miejscu, począwszy od 1 grudnia codziennie przekreślać kolejną cyfrę (odliczanie do Wigilii) i - jeśli taka nasza wola - oderwać sobie wydrukowane na pierniczku "zadanie".
11/12/2018
"Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice" Joanna Kończak, ilustracje: Karolina Matyjaszkowicz | ZABAWY Z KSIĄŻKĄ #1
W tym roku mija setna rocznica od przydzielenia kobietom wyborczego prawa głosu (Jej! 💪). Wciąż jednak mamy wiele do zrobienia, wciąż pokutują pewne stereotypy, a życie kobiet - mimo iż lepsze niż kilkadziesiąt lat temu - bywa obciążone krzywdzącymi schematami. Na całe szczęście historia świata (często męskiego świata) zawiera przykłady kobiet, które brały życie w swoje ręce i udowadniały, jak wiele może płeć piękna. "Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice" to kolejna książka z rodzaju tych, które prezentują sylwetki dzielnych i mądrych kobiet. Zainspirujmy się!
9/20/2018
Zapraszam na śniadanie! - plakat do pobrania
Rogal z masełkiem obsypany ziarnami maku, jajecznica na boczku (dla smaku), a może chrupiące muesli z owocami lub zielone smoothie - spijane łapczywymi łykami? Jakie śniadanie sobie serwujecie? Myszki to wiedzą: ser! Nie są wszak na diecie!
mockup: freepik.com
8/28/2018
darmowy plan lekcji do pobrania
Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Jesteście gotowi? Specjalnie dla Was przygotowałam plan lekcji z myszkami Maileg - one już spakowały swoje plecaki i nie mogą się doczekać wciągających lektur, ekscytujących eksperymentów czy energetycznych ćwiczeń. Szkoła wcale nie musi być nudna! (Z takim planem prawdopodobnie nie będzie! 😉)
3/30/2018
do pobrania: maska - głowa zajączka wielkanocnego
Moje małe Skowronki (mają po tacie - bo ja przecież sowa) uwielbiają zakładać różnego rodzaju maski i wcielać się w postaci. To w zasadzie chyba najszybszy sposób na zmianę tożsamości, w wersji brzmiącej mniej zagadkowo czy filozoficznie: możesz być kim chcesz, możesz sprawdzić się w każdej roli, możesz wyżyć się artystycznie.
Głowa stegozaura? Rrrrrr!
Głowa Batmana? Ma moc!
Głowa Twilight Sparkle? Czarująca!
Głowa... zajączka? Czemu nie!
Zauroczona pewną grafiką retro z sieci, wymalowałam kolorowego zająca, na potrzeby wpisu (i czasu) nazwijmy go wielkanocnym.
Żywe kolory wprowadziły więcej wiosny do pokoju dzieci - jest słoneczniej, zgodzicie się?
Głowa stegozaura? Rrrrrr!
Głowa Batmana? Ma moc!
Głowa Twilight Sparkle? Czarująca!
Głowa... zajączka? Czemu nie!
Zauroczona pewną grafiką retro z sieci, wymalowałam kolorowego zająca, na potrzeby wpisu (i czasu) nazwijmy go wielkanocnym.
Żywe kolory wprowadziły więcej wiosny do pokoju dzieci - jest słoneczniej, zgodzicie się?
2/02/2018
style we wnętrzach - ściągawka
W trakcie trwania warsztatów "Sypialnia przytulna, że hoo hooo" (moja relacja TUTAJ), wspomnieliśmy o stylach we wnętrzach. Nie sposób bowiem rozpocząć projektowanie własnej sypialni bez przynajmniej cienia pojęcia o tym, w obrębie jakiej stylistyki czulibyśmy się najlepiej. Oczywiście, są tacy, którzy instynktownie potrafią dobrać wszystkie elementy tak, by te świetnie ze sobą współgrały i by pomieszczenie odpowiadało nam w stu procentach. Nie czarujmy się jednak, taki dar to rzadkość, w większości przypadków jest wypadkową prób i błędów, nieustannego poszukiwania inspiracji (chociażby w magazynach czy na stronach internetowych, blogach - tzw. "oglądanie obrazków", by zatrzymać w głowie co ciekawsze kadry, rozwiązania, pomysły).
By ułatwić zadanie uczestnikom warsztatów, przygotowałam ściągawkę z ośmiu stylów we wnętrzach. Nie brałam pod uwagę wszystkich, bo tych jest za dużo, by omówić je czy przedstawić w skrótowej formie. Wybrałam te, które uznałam za najciekawsze na ten moment, te, z którymi zetknęłam się ostatnio czy bezpośrednio, czy za pośrednictwem relacji innych - a więc te, o których się czyta, mówi lub pisze.
8/28/2017
plan lekcji do pobrania - propozycje blogerek
Wakacje w tym roku minęły tak szybko... Nie wiem, czy to przez ospę wietrzną, która najpierw złapała Małego Johna, a potem przeniosła się na Marion, czy to z uwagi na to, że wreszcie udało nam się po kilku latach wybrać na prawdziwe wczasy! Tak czy owak, wrzesień już wyciąga rękę, by zapukać do naszych drzwi. Otwórzmy mu z werwą, uśmiechem i... wybranym planem lekcji!
Malwina dla Eli i Asi z colour.me stworzyła przepiękne, świetnie zaprojektowane graficznie plany lekcji - uwiódł mnie ten nawiązujący do widoku miasta. Wplecenie pól na przedmioty w poszczególne piętra... geniusz!
miejski plan lekcji pobierzesz TUTAJ
autor: Malwina, źródło: blog.colour.me
8/11/2017
psychologia o przytulaniu + grafika do pobrania
By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.
Virginia Satir, amerykańska psychoterapeutka
Uwielbiam te słowa. Traktuję je niemalże jak wyznacznik dobrego dnia, udanego życia. Sprawdziłam je też na sobie i zgadza się: bez określonej liczby przytuleń dziennie czuję się zwyczajnie gorzej. Mam mniej energii, witalności. Uśmiecham się wolniej, a jeśli już - przychodzi mi to z większym trudem niż wtedy, kiedy kilka razy już kogoś tuliłam (albo lepiej: ktoś tulił mnie).
Przytulenie to taka forma terapii - darmowa, dostępna dla każdego niezależnie od warunków. To przejaw miłości, uczucia - niewerbalne "jesteś dla mnie ważny", "dzięki, że jesteś" albo "miło mieć cię blisko". Codzienna porcja czułości działa dosłownie jak lekarstwo. Jeśli przytulamy się regularnie łagodzimy tym samym stres, zmęczenie, pobudzamy do pracy układ odpornościowy, a także w pewnym stopniu pomagamy zwalczać infekcje. Udowodniono także zbawienny wpływ przytulania na osoby leczące się na depresję. Badania opublikowano w czasopiśmie Psychology Comprehensive, przeczytamy w leadzie artykułu na portalu Dzieci są ważne (TUTAJ). Przytulanie uwalnia również endorfiny - uwaga, drogie panie! - mamy więc niekaloryczny zamiennik czekolady!
Dzień Przytulania obchodzimy 24 czerwca i w zasadzie mogłabym stwierdzić, że spóźniłam się z wpisem o 1,5 miesiąca (albo jeszcze lepiej: poczekać z jego publikacją do następnego roku - sic!), ale "porażkę" postanowiłam przekuć w sukces. Bo gdyby tak zastanowić się, rozsądnie: czy dzień przytulania nie powinien obowiązywać... codziennie?
Z tego właśnie powodu - niejako dla własnej mobilizacji, powtarzalnej motywacji lub też poprawy humoru - stworzyłam grafikę przytulających się rąk z cytatem Virginii Satir. Można ją sobie wydrukować w formie plakatu albo pocztówki - kartki, którą przyczepi się na tablicy korkowej, na lodówce albo będzie nosiło w notesie.
8/04/2017
grafiki na zły dzień: Wierz w siebie! + Kochaj siebie! + Ufaj sobie!
Bywają dni takie jak ten - które zaczynają się dobrze (albo wcale nie) i źle się kończą. Kiedy - nie ważne, z jakiego powodu - wieczorem czujesz się źle, jest Ci smutno. Kiedy siedzisz sobie - nawet niekoniecznie w kąciku - sama, w ciszy, a serducho woła o endorfiny, bo mózg trąbi, spamem zarzuca, że poziom niski.
Dzisiaj - w jeden z takich dni - lubię powiedzieć sobie coś miłego. W duchu, do samej siebie. By nikt inny nie słyszał, a ja całą sobą.
Tobie też chcę to powiedzieć - Ciebie też chcę zarazić tym miłym rytuałem Kobiet Wystarczająco Dobrych. Kochaj się. Tylko siebie masz tak na sto procent i do końca świata.
1/03/2017
sukcesywne dążenie do celu, czyli jak skutecznie planować
Rozpoczął się Nowy Rok: dla wielu to czas podsumowań, dla innych snucia dalekosiężnych planów. I mnie nie ominęła "fala" przygotowywania się na nowe: kupiłam sobie planner na 2017 rok, z nadzieją, że pomoże on zebrać wszystkie moje karteczki i notatki razem, a co za tym idzie - usystematyzować plany i sprawić, że ich realizacja będzie szybsza i łatwiejsza. Cóż. Faktycznie, oczyściłam nieco okolice komputera, ale z tą skutecznością wciąż jest pewien problem... Próbowałam dociec, dlaczego. I stwierdziłam, że pomiędzy początkiem (założeniem planu) a końcem (jego wykonaniem) brakuje reszty - pomiędzy A a Z nie stawiam żadnych liter. Planuję, zakładam cel, ale nie zastanawiam się, jak do niego dojść - po kolei, od punktu do punktu.
Z tego myślenia powstała poniższa karta:
Z tego myślenia powstała poniższa karta:
Zawiera pola:
- mój cel - Miejsce na wpisanie najważniejszego, czyli tego, co chcemy osiągnąć, ku czemu chcemy dążyć.
- Co dzięki temu zyskam? - Możemy snuć wiele planów, ale nie wszystkie są równie ważne czy atrakcyjne dla nas - warto zastanowić się, co da nam np. wprowadzenie nowej diety, zakup z dawna żądanego produktu czy inne. Czy to tylko chwilowa zachcianka, a może coś więcej? Czy to faktycznie coś dobrego dla nas - a jeśli tak - jak bardzo? Jeśli wyartykułujemy zyski, łatwiej nam będzie pilnować się - mając przed oczami efekty, chętniej będziemy zmierzać do realizacji celu!
- Co może mi pomóc w realizacji celu? - Małe kroczki, etapy... Rozbicie działań na mniejsze cząstki, by to, co wydaje się wielkie i nieosiągalne, przybrało nieco bardziej ludzkie rozmiary. Dla przykładu: jeśli naszym celem jest zakup wymarzonej drewnianej małpki Kay'a Bojesena, tutaj możemy zamieścić swoje pomysły na zebranie pieniędzy (oszczędzanie, np. wrzucanie do skarbonki co piątek pięciozłotówki, niekupowanie sobie jakiegoś zbędnego produktu, np. batoników - a pieniądze odkładane na cel, itp.). Jeśli natomiast zależy nam na ciele Chodakowskiej podczas ślubu Gośki Rozenek, można wpisać tu plany dietetyczne, ćwiczenia w domu i na siłowni, dodatkowe zajęcia (np. taniec, jeśli nie lubimy przepychanek z ciężarkami) albo... aktywne spędzanie czasu z dzieckiem. A gdy celem jest publikacja konkretnego wpisu na blogu, można tu rozpisać części składowe, etapy tworzenia: potrzebne akcesoria, wytyczne co do światła/warunków zewnętrznych, elementy, które chce się zawrzeć, jakie zdjęcia i czego, mapa pojęciowa tekstu...
- startuję - Jedno z najważniejszych pól: DATA ROZPOCZĘCIA. Przeczytałam kiedyś, że sposób, w jaki zwykle ustawiamy realizację celu jest na wstępie zły, tzn. decydujemy o dacie ZAKOŃCZENIA działań, a nie rozpoczęcia. Czym to skutkuje? Że odwlekamy działanie, stwierdzamy, że mamy dostatecznie dużo czasu, a gdy ten się kurczy... działamy w pośpiechu. Oczywiście w ten sposób da się cel osiągnąć (moja praca magisterska, kilka artykułów naukowych i innych projektów), ale jeśli coś jest długofalowe i wymaga większych nakładów pracy, czasu właśnie... lepiej nie odwlekać w nieskończoność. I dlatego na karcie pojawił się również:
- cytat motywujący - One zawsze dają pewnego rodzaju kopa do działania!
- miejsce na notatki - ...czyli wszelkie przemyślenia czy uwagi, których nie zmieściliśmy w pozostałych polach albo nasunęły się w trakcie dążenia do celu.
Możecie kartę ściągnąć ją w formacie A4, wydrukować (nawet w kilku egzemplarzach, nikt nie mówił przecież, że mamy skupić się na jednym dużym celu - możemy mieć i duże, i mniejsze, i kilka, i więcej...) i wypełnić wedle upodobań - ale do użytku własnego, niekomercyjnego.
A kto odnajduje się w plannerach i uważa je za pomocne, odsyłam do Piafki, która sporządziła prawdziwy organizer do pobrania (TUTAJ), do Lucy eS (TUTAJ) albo do Vandrer po nieco lżejszą formę (TUTAJ).
Mający zasobne portfele mogą zaopatrzyć się w Minimal Planner (TUTAJ) - piękne notesiki-kalendarzyki, z mnóstwem przydatnych pól i miejsc do wypełnienia w środku. Wejdź na ich STRONĘ i zobacz, jak wygląda planner wewnątrz - świetny!
A tych, którzy chcą rozpocząć rok aktywnie i zrzucić nieco kilogramów (albo po prostu zdrowiej żyć), odsyłam do Oli, która przygotowała materiały do projektu łania (TUTAJ).
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i skutecznego dążenia do wyznaczonych sobie celów!
12/30/2016
blogowe kalendarze 2017 do pobrania
Już za chwileczkę, już za momencik... Odbędzie się najważniejsze odliczanie, wybuchy fajerwerków i korków szampana, a potem... głęboki wdech. I wydech. Nowy Rok. Znów coś zapięliśmy na ostatni guzik, a guzik puścił - zaczynamy od nowa.
W tym dziwnym okresie nastrajania się na nieznane lubię wybierać kalendarz. Wypełniać go urodzinami bliskich, ważnymi datami, planami... Patrzeć, jak białe plamy powoli zapełniają się treścią. Czuję wtedy, że w jakiś sposób kontroluję rzeczywistość, że dany mi czas nie przecieka tak całkiem przez palce.
Znalazłam kilka inspirujących i ślicznych kalendarzy na 2017 rok, które można pobrać za darmo do użytku własnego, niekomercyjnego.
W tym dziwnym okresie nastrajania się na nieznane lubię wybierać kalendarz. Wypełniać go urodzinami bliskich, ważnymi datami, planami... Patrzeć, jak białe plamy powoli zapełniają się treścią. Czuję wtedy, że w jakiś sposób kontroluję rzeczywistość, że dany mi czas nie przecieka tak całkiem przez palce.
Znalazłam kilka inspirujących i ślicznych kalendarzy na 2017 rok, które można pobrać za darmo do użytku własnego, niekomercyjnego.
#1
Piękny, minimalistyczny. Lubię takie. Bez ozdobników, zbędnych zresztą, bowiem w miarę upływu czasu kalendarz zapełni się naszymi notatkami, może nawet rysunkami w trakcie rozmowy telefonicznej, kolorowymi strzałkami uwydatniającymi ważne wydarzenia czy daty...
znajdziecie go u Valentiny:
#2
Przepiękne grafiki, niektóre jak ilustracje z najlepszych pism modowych... Sam kalendarz bardzo prosty w formie, stonowany, świetnie komponujący się z grafikami. Eleganckie, ale nie nudne...
znajdziecie go u Sary:
#3
Nic tak nie motywuje, jak myśl przewodnia, czyjeś inspirujące słowa. Mając je stale przed oczami, możemy przypominać sobie o tym, co ważne, popychać się do działania albo do skupienia uwagi na własnych priorytetach. Poniżej kalendarz z mądrym przesłaniem na każdy miesiąc.
znajdziecie go u Natalii:
#4
Poniżej propozycja dla fanów czerni i bieli. Każdy miesiąc z niebanalnym wzorem, bo monochromatycznie nie znaczy nudno!
znajdziecie go u Leny:
#5
Propozycja od Drawn to DIY nieco przypomina powyższą (minimalizm, różnorodne wzory, geometria), ale wyróżnia ją bogatsza kolorystyka, dodatek popularnego musztardowego, tudzież złota. Bardzo lubię takie zestawienie kolorystyczne... A tych, którzy lubią postanowienia noworoczne i podsumowania mijającego czasu, zapraszam TUTAJ po bardzo piękne, inspirujące plansze!
kalendarz znajdziecie na:
#6
Mało kolorów? Proszę uprzejmie: oto wersja barwna! Każdy miesiąc ma charakterystyczną dla siebie grafikę - energetyczne uderzenie kolorów i kształtów. Aż chce się z zapałem rozpocząć nowy dzień, tydzień!
znajdziecie go u sióstr Frances i Scheily:
#7
Poniżej coś dla fanów glamour albo modnego złota - prześliczne karty, w których można przebierać, bo wzorów wiele! Można też zdecydować, czy woli się zaczynać tydzień od niedzieli, czy poniedziałku. Wspaniały ukłon w stronę użytkownika!
znajdziecie go u Audrey:
#8
Uwielbiam grafiki Magdy! Tym bardziej ucieszyłam się, kiedy Natalia z jestrudo.pl zaprosiła ją do współpracy przy tworzeniu kalendarza na rok 2017. Oto mamy 12 kart z zabawnymi ilustracjami obrazującymi poszczególne miesiące. Cudo!
kalendarz znajdziecie u Magdy:
#9
Landszafty cieszą się popularnością niezmiennie - Natura chyba zawsze będzie nas inspirować, służyć wyciszeniu, zebraniu myśli... Hardkorowi dekoratorzy wnętrz mogą rzucić "widoczek" na całą ścianę, ci mniej radykalni ucieszą się z drobnego akcentu, np. w postaci kalendarza.
znajdziecie go u Kasi:
#10
A teraz coś z zupełnie innej beczki - czy są na sali fani księżniczek Disney'a? (Ok, wystarczą wszystkie Elzy!) Oto dwanaście miesięcy i dwanaście akwarelowych podobizn kobiecych postaci najpopularniejszej wytwórni animacji dziecięcych. Poniżej załączam swoją ulubioną bohaterkę*, ale znajdziecie tam i Arielkę, Roszpunkę, Mulan, Alicję, Śpiącą Królewnę, Dżasminę...
* Mam urodziny w kwietniu - czy to przypadek? ;D
kalendarz znajdziecie u Andrei:
Znalazłam też coś dla fanów Małej Mi (TUTAJ) czy lubiących kalendarze w formie przypominającej planner (TUTAJ).
Kalendarzy jest oczywiście wiele, wybrałam te, które najbardziej odpowiadają mi stylistycznie.
Wszystkie grafiki kalendarzy zostały udostępnione za zgodą ich twórców, a pobrać je można wyłącznie z ich stron (u mnie nie znajdziesz bezpośredniego przekierowania do plików - dlaczego? bo szanuję pracę innych). Pytanie autora o możliwość użycia jego zdjęcia/pracy jest wyrazem szacunku dla praw autorskich, przejawem dobrego wychowania oraz wyśmienitym pomysłem na postanowienie noworoczne!
Kalendarzy jest oczywiście wiele, wybrałam te, które najbardziej odpowiadają mi stylistycznie.
Wszystkie grafiki kalendarzy zostały udostępnione za zgodą ich twórców, a pobrać je można wyłącznie z ich stron (u mnie nie znajdziesz bezpośredniego przekierowania do plików - dlaczego? bo szanuję pracę innych). Pytanie autora o możliwość użycia jego zdjęcia/pracy jest wyrazem szacunku dla praw autorskich, przejawem dobrego wychowania oraz wyśmienitym pomysłem na postanowienie noworoczne!
10/10/2016
grafika do pobrania (3): DIY or die
Życie to sztuka wyboru. Czasem musisz, inaczej się udusisz. Bez pracy nie ma kołaczy. Dalej brachu, bo do piachu... Działaj, nie stój w miejscu... I tak dalej, i tym podobne.
Czasem zwyczajnie świerzbią ręce. Po prostu.
Dzisiejsza grafika dla wszystkich z syndromem niespokojnych palców.
(Poniżej możesz ściągnąć grafikę w rozmiarze A4, bez czarnej ramki.)
Grafikę możesz swobodnie ściągnąć do własnego użytku, niekomercjalnego, prywatnego. Jeśli chcesz umieścić ją u siebie na blogu czy stronie, proszę, skontaktuj się wcześniej ze mną.
10/05/2016
grafika do pobrania (2): Sherlock we mgle
Jesień. Po pięknym weekendzie nastał czarny poniedziałek, a z nim łzy Matki Ziemi, która płacze do dziś.
Jesień. Osobiście uwielbiam mgliste poranki, opadłe liście, które - zmokłe i lekko gumowate - zdają się przypominać przeżute zabawki dla psów albo spłaszczone grzyby nieznanego gatunku. Niektórzy ponoć mgły nie lubią (choć prywatnie takich osób nie znam). To dla nich dzisiejsza grafika - ze specjalną dedykacją ode mnie.
(Poniżej możesz ściągnąć grafikę w rozmiarze A4, bez czarnej ramki.)
Grafikę możesz swobodnie ściągnąć do własnego użytku, niekomercjalnego, prywatnego. Jeśli chcesz umieścić ją u siebie na blogu czy stronie, proszę, skontaktuj się wcześniej ze mną.
8/03/2016
antywstrząsowa poduszka dla niemowlęcia, czyli sen na motylku (instrukcja DIY + wykrój do pobrania)
W imię Google'a, praw autorskich i targów designu wszelkiej maści... W ostatniej spowiedzi byłam...? Daty nie pamiętam, ale za swoje grzechy bardzo, baaardzo żałuję... - słowami tymi winien zacząć ten niniejszy wpis (więc się nimi zaczyna). Od spowiedzi i bicia się w pierś. O co poszło? Co przeskrobałam?
Ano włóczy się babsko po targach designu, rękodzieło ogląda, bezczelnie i bez krępacji obmacuje, z każdej strony prześwietla, a potem wraca do domu i... kopiuje.
Och, oczywiście zastosowałam tu pewną hiperbolę, a opisany powyżej zabieg należy raczej do procederów rzadkich niż takich na wielką skalę, niemniej kiedy mowa o poduszce-motylku dla córki... Biję się w piersi i przyznaję do winy.
Już byłam na stoisku, już obmacywałam poduchy z każdej strony (Ooo! To jest ładne. Oooo, to też! Oooo, ale nie, tutaj minky z tyłu - nie chcę!), już umawiałam się ze sprzedającymi (Da się bez minky? To świetnie! Bo ja bym sobie zamówiła z tym wzrokiem, tył to szare futerko, a środek to chyba mniej wypchany...), a gdy wróciłam do domu i przypadkiem (to przypadek tego rodzaju, kiedy podejrzewasz, że wcale nim nie jest) zerknęłam w kierunku zalegających w domu tkanin... Postanowiłam uszyć poduchę sama. Zła Marta, oj, bardzo niegrzeczna Marta!
Zabrałam się za to jak to ja: metodą "na chłopski rozum". (Nie wiem, doprawdy nie mam pojęcia, dlaczego ani razu nie przyszło mi jeszcze do głowy poszukać tutoriali albo wykrojów i na ich podstawie coś stworzyć. Zadufanie w sobie? Wiara we własne możliwości, swój geniusz? Bo jak inaczej wyjaśnić fakt, że wszystko próbuję zrobić sama od podstaw?)
W notatniku naszkicowałam wstępny rysunek poduchy, dodałam krągłości tam, gdzie były one lepiej widziane i zabrałam się za robienie wykroju (bez żadnych narzędzi - zwyczajnie rysując sobie po kartce). Powstało coś takiego:
Potem na kartce A4 narysowałam jedno ze skrzydeł - stworzyłam w ten sposób szybki wykrój poduchy. (Linia przerywana obrazuje miejsce, którego nie można zeszyć w trakcie łączenia dwóch kawałków tkaniny - to właśnie tędy wypełnienie będzie dostawało się do środka.)
Do szycia wykorzystałam swoje dwa kominy, które bezceremonialnie rozprułam. Jeden był wykonany z tkaniny z moim wzorem (artcream), drugi miał z jednej strony przyjemne futerko, które chciałam spożytkować. (Myślałam z początku o maskotce-lamie, ale materiału wystarczy i na nią. ;))
Wycięłam skrawki materiału, pamiętając, by dwa były lewo-, a dwa prawostronne. Do tego pojedyncze prostokątne paski z obu materiałów (środek poduszki).
Oba skrzydła zszyłam po lewej stronie (pamiętając o linii przerywanej na wykroju, czyli nieprzeznaczonej do zszycia) - na początku grubszą, bardziej wyraźną nicią.
Dlaczego? To tak zwana fastryga - do tej pory termin ten "obijał" mi się o uszy (niemal dosłownie), ale nigdy jakoś szczególnie nie poświęcałam mu uwagi. Kojarzyłam go głównie z jakimś wyjątkowym rodzajem ściegu, ale nie wnikałam po co i na co. Do czasu. Kiedy po latach w moje ręce wpadła książka "Nastolatki szyją", zabrałam się za lekturę i łowiłam co ciekawsze kąski. Fastryga to takie wstępne zszycie materiału, które zapobiega jego późniejszemu przemieszczaniu się. Gdy więc z tak zszytym skrzydłem zasiadłam do maszyny, wystarczyło tylko prowadzić igłę wzdłuż fastrygi, a po skończonej pracy niebieską nić wypruć. Oba skrzydła przełożyłam na prawą stronę, szybko przeprasowałam, wypełniłam kulką silikonową (do nabycia w Internecie albo w pasmanteriach czy sklepach z tekstyliami). Na lewej stronie zszyłam z sobą dwa prostokątne kawałki materiału (na dłuższych bokach). Niezszyte końce włożyłam w oba skrzydła - po jednej i po drugiej stronie, poprawiłam i zszyłam razem. Całość zajęła mi jedno popołudnie.
Uwagi: Nie dawałam wypełnienia do środkowej części poduszki, ponieważ Marion jest już dość duża, więc byłoby jej niewygodnie. Całe sedno poduszki polega bowiem na tym, by głowa dziecka umieszczona między skrzydłami nie "kolebała się", a spokojnie leżała. W przypadku mniejszych dzieci, można do wewnętrznej części włożyć jakieś wypełnienie, ale trzeba wciąż pamiętać, że to ma być najbardziej płaska z powierzchni poduszki.
Efekt końcowy:
Chcesz uszyć taką poduszkę?
Skorzystaj z mojego wykroju do pobrania tutaj:
Wykrój jest prawo- i lewostronny, co oznacza, że z jego pomocą wytniesz materiał na oba skrzydła poduszki - odpowiednio obracając wykrój albo na jedną, albo na drugą stronę. Celowo nie załączyłam części łączącej oba skrzydła - prostokątnej. Wiele bowiem zależy od Twoich własnych preferencji: wolisz pasek szerszy czy węższy? Dłuższy czy krótszy? Wybierz taki, który najbardziej będzie Ci odpowiadał. Wycięcie prostokąta (nie musi być diablo równy - nierówności ukryje szycie) nie jest przecież wcale trudne.
































