8/20/2012

cztery słonie, zielone słonie (1)

W dzieciństwie uwielbiałam piosenkę o czterech zielonych słoniach z kokardkami na ogonkach, które przeżywały niezwykłe przygody. Mama świetnie ją śpiewała, lubiłyśmy zresztą we trójkę (razem z moją siostrą) dziecięce pioseneczki różnego rodzaju (z jamnikiem i królikiem włącznie). Po mamie to my wyuczałyśmy się tekstu i raczyłyśmy wieczornym śpiewaniem zmęczonego naszymi długimi występami tatę ;-).
Ponieważ uaktywniła mi się przedporodowa ruchliwość, postanowiłam stworzyć obrazki ze słoniami w roli głównej. Na początku wpadłam na pomysł projektu dużego obrazka z zielonym słoniem z filcu, koncepcja została jednak przesunięta w czasie. Na pierwszy rzut poszedł pomysł drugi: cztery małe obrazki, które razem tworzą jeden (ale mogą też istnieć samodzielnie). Efekty przedstawiam poniżej:

najpierw inspiracja; pomysł znalazłam na jakiejś stronie internetowej, to było chyba malowidło naścienne w pokoju dziecka, czy coś takiego (projekt zagościł w moim granatowym notesie, który mieści różnego rodzaju inspiracje oraz np. fragmenty tworzonych opowiadań lub powieści)
tło: na kartoniku wydrukowany tekst piosenki; kartka wielkości A4 podzielona na 4 części





kredki akwarelowe, odrobina wody i dzieje się magia :-)

gotowe słoniki-naklejki











Nie można zapomnieć o najważniejszym: kokardkach na ogonki!





3 komentarze:

  1. Śliczne są :) Zdolna mama z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. My Ruskówny mamy to we krwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesław Miłoś byłby zachwycony, tak samo jak ja :)

    OdpowiedzUsuń