12/23/2013

prezenty

Pakowanie prezentów: czynność z jednej strony niezwykle przyjemna, z drugiej frustrująca, za każdym razem walczę bowiem z taśmą klejącą albo papierem. W tym roku, doświadczona, nie dałam się omotać kleistej materii a papier wybrałam dobrych kilka tygodni wcześniej - stanęło na propozycjach firmy Paperworks - arkusz od Katarzyny Boguckiej skradł moje serce i wiedziałam, że muszę go dorwać. Do niego doszedł arkusz o zacnym imieniu Diamante (w zamówieniu internetowym trzeba zakupić min. 3, stąd trzeci wybrałam inny, ot dla urozmaicenia ;)). W rzeczywistości jego kolor odbiegał od prezentowanego na stronie (wiadomo: różne ustawienia monitorów i te sprawy), ale w efekcie świetnie zgrał się z choinkowymi gałązkami, które posłużyły mi do dekoracji. Na początku chciałam kupić jakąś gałąź i z niej wycinać odpowiadające mi kawałki, stanęło jednak na wyprawie do parku: spacer z synkiem, zbieranie gałązek leżących pod choinkami, próby uchwycenia dzikich kaczek na zdjęciach, znaleziona gałązka jemioły trzymana przez synka... Polecam szukać inspiracji w naturze: jakże ona pięknie inspiruje!

Tak… prezenty przed odpakowaniem są najpiękniejsze (…). A cel jest najwspanialszy tuż przed tym, nim się go osiągnie. A ktoś, na kogo bardzo się czeka, jest najmilszy tuż przed tym, nim przyjdzie. To są właśnie te najlepsze chwile życia. - Małgorzata Musierowicz, "Noelka"










Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza