12/06/2014

DIY: raindrops stickers

(Na ogół nie przepadam za używaniem makaronizmów, kiedy można je zastąpić jakimś polskim odpowiednikiem. Zazwyczaj. Gdy zastanawiałam się, jak nazwać tę notkę, nic sensownego nie przychodziło mi do głowy. Rodzime odpowiedniki użytych wyrażeń angielskich brzmiały, mówiąc oględnie, dziwnie; albo za długie, albo zbyt opisowe, albo sztucznie połączone, albo - to najgorsza opcja - wszystko razem. Stąd taki tytuł. A mój wewnętrzny "polonista" - jak nazywa ten swoisty byt mój małżonek - jest uspokojony.)

Deszczowe chmurki we wnętrzach i - co za tym idzie - deszczowe krople pokochałam już jakiś czas temu. Swego czasu powstała nawet chmurka-poduszka dla synka (TUTAJ), chmurny mobil (TUTAJ) czy - w wersji dla mamy - brocha-chmura (TUTAJ). Tym razem postanowiłam zrobić naklejki na ścianę. Motyw deszczowych kropli odświeżających powietrze w pokoju dziecięcym inspiruje (w drugiej połowie notki znajdziecie wnętrza-inspiracje): można zainwestować w całą tapetę, można też ozdobić w ten sposób jakiś fragment, kawalątek ściany. Nie ma też wymogów co do kolorystyki: można wybrać dowolną, po raz kolejny jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Wybrałam opcję mniej inwazyjną i szybszą do wykonania, tj. udekorowaliśmy z synkiem przestrzeń pomiędzy półkami na książki a pufą; ziała tam pustka, mąż nie zgodził się na zamontowanie dodatkowej półki, bo chciał "się opierać". Teraz nie tylko dalej może się opierać, ale i ściana wreszcie zyskała nieco charakteru.




Domowe wykonanie takich naklejek wcale nie jest trudne. Chwila, dwie, i gotowe.

Co będzie nam potrzebne?
 - papier samoprzylepny (w dowolnym kolorze, u nas zwykły biały)
 - nożyczki
 - flamaster (albo długopis, ołówek)
 - kredki (opcjonalnie - jeśli chcemy wprowadzić kolor)

Na odwrocie karki z papierem samoprzylepnym rysujemy flamastrem (długopisem, ołówkiem i tak dalej) wzór, który chcemy przykleić. Na odwrocie, by w razie wpadki można było naprawić błąd bez niszczenia naklejki właściwej. Gotowy wzór wycinamy. Przykładamy do ściany, sprawdzamy, czy pasuje i naklejamy. Wyrównujemy powierzchnię i... gotowe! Proste, prawda? :) 

Oprócz ściany ozdobiliśmy jeszcze drzwi. Chmurka-wizytówka zyskała słoneczne, pomarańczowe krople (sok pomarańczowy kapiący z nieba? ;)).























Poniżej znajdziecie kilka inspiracji wnętrzarskich. Można eksperymentować z kształtem, kolorem, wielkością, a nawet kątem padania deszczu. Wszystkie chwyty są dozwolone, liczy się dobra zabawa i radosne wnętrze! :)









źródła zdjęć:
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza