12/28/2016

grudniowy wieczór

...to czas przytłumionych dźwięków, przygaszonych świateł. Spokoju w sercu, na które - być może - czeka się cały rok albo dzień, by (kiedy dzieci usną) usiąść i w ciszy uśmiechnąć się, tak ciepło.

Pewne dwa grudniowe wieczory spędziłam na wypisywaniu kartek świątecznych. Zapalone świece, stosik karteluszek dookoła, flamastry od synka ("Och, możesz pożyczyć, mamo, możesz!") i uśmiech.













Zastanawiam się w tym roku... Tyle osób marudzi na dekorowanie domu już w listopadzie, na ubieranie choinki w pierwszej połowie grudnia... Ale po raz kolejny święta minęły tak szybko... Nim się obejrzałam, wybrzmiały kolędy, wczoraj RMF Classic powrócił do muzyki filmowej. Choinka ubrana w Wigilię, a tutaj już po świętach... I tak, wciąż cieszy oczy, ale czuję, że coś już minęło, skończyło się, że teraz czeka się na nowe, które wraz z nastaniem nowego roku znów pachnie czymś przebrzmiałym... Atmosfera oczekiwania ulatuje, coś się dokonało...

Nie wiem, pewnie za rok znów ubiorę choinkę dopiero w Wigilię, tradycyjnie, ale nie będę tak marudzić... Będę słuchać kolęd już od pierwszego dnia ostatniego miesiąca roku... By ten cudowny czas, to ciepło, które gdzieś tam zakodowała we mnie kultura, było ze mną jak najdłużej...


8 komentarzy:

  1. Świeczki dają super klimat ^^ sama ostatnio jadłam kolacje przy nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolacja przy świecach, powiadasz? Cudnie! :D

      Usuń
  2. Dlatego ja wcześniej zaczynam, aby czuć ten klimat jak najdłużej i juz w listopadzie wyciągam dekoracje. Zgadzam się za krótko trwa, a to taki piękny czas! Uściski Martuś; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Nim się obejrzałam - kolęd już nie ma... A to było takie cudowne! Chciałam je podśpiewywać pod nosem przy choince, a ta stoi teraz, bezdźwięcznie... ;) Możemy oczywiście zaśpiewać jej sami, ale grono raczej nieprawione do wspólnego kolędowania, choć Małemu Johnowi nie mogę odmówić uroku w jego nuceniu pod nosem kolęd wyniesionych z przedszkola... ;)

      Wszystkiego dobrego, Kochana! :*

      Usuń
  3. Ja zaczynam od grudnia słuchać świątecznych piosenek żeby prowadzić się w ten świąteczny klimat. Jakos nigdy nie przeszkadzało mi zaczynanie swiat przez sklepy i wszystko inne w listopadzie, bo niestety tak jak mówiłaś te kilka dni mija tak szybko jak pstrykniecięcie palcem. Mam wrażenie, że jeszcze pare lat wcześniej czas jakos wolniej mijał ale może to tylko wrażenie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odnoszę takie wrażenie... Może jak jest się dzieckiem, wygląda to inaczej... Kiedyś godzinna podróż do rodzinki w innym województwie była dla mnie wyprawą trwającą "pół dnia", dzisiaj to takie... nic? ;) Szkoda, że tak inaczej odbiera się rzeczywistość... Kiedyś święta czuło się bardziej... Ale może nie musieliśmy wtedy to my odpowiadać za ich oprawę, potrawy, prezenty...? Ech, kiedyś było prościej :P Za to pocieszam się, że nasze dzieci tak mają. I dla nich warto się starać :>

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Ten rok niestety nie był za dobry dla świata muzyki i filmu :( Spokojnego sylwestra życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co zrobić...
      Musimy się chyba przyzwyczaić, że wielcy ludzie tego świata będą odchodzić... Nie młodniejemy, niestety... :(

      Och, przyda się, dziękuję ;)
      Wszystkiego dobrego na Nowy Rok! Byśmy mogli cieszyć się zdrowiem jak najdłużej :)

      Usuń