4/18/2018

Pani Sowa na SILESIA BAZAAR Kids vol.6 - Na co zwróciłam uwagę? 👉 relacja

Ostatnia moja relacja tego rodzaju miała miejsce niemal rok temu (sic!), w dodatku była niepełna (druga część wciąż przesiaduje w tekstach roboczych, do przygotowania i publikacji). A to przeszkadzały inne obowiązki, a to panoszące się wirusy. Tęskniłam jednak za tym sposobem rejestrowania i wrażeń, i pięknych przedmiotów. Wydawać się może, że powtarzalne imprezy tego typu z którąś już z kolei odsłoną mają do zaoferowania coraz mniej, bo i o powtarzalność w takiej sytuacji nie trudno, ale to nieprawda - po raz kolejny zostałam pozytywnie zaskoczona przez twórcze mamy (i nie tylko). Co ciekawego znalazło się na szóstej już odsłonie SILESIA BAZAAR Kids?


Marka zwróciła moją uwagę już na etapie prezentacji w Facebookowej galerii wystawców - wyróżniała się z tłumu. Przede wszystkim niebanalnymi printami, które same w sobie do typowo dziecięcych bynajmniej nie należą... Czarno-białe, przywodzące mi na myśl ryciny albo precyzyjne i artystyczne jednocześnie rysunki ołówkiem... To kolorowe (choć wciąż w jakiejś mierze stonowane) tkaniny ubarwiają projekty i przybliżają je do baśniowej dziecięcej krainy. Przemyślane, spójne maskotki, obrazki, elementy wystroju pokoiku malucha czy torebki dla małych dam... NANIBY, mówiąc całkiem serio, urzeka.








Wyobraźcie sobie mamę w sukience do kolan, na przykład lnianej, ze spiętymi luźno włosami, policzkami muśniętymi rumieńcem, która tuli w ramionach córkę - obie śmieją się, kręcą, sukienka dziewczynki faluje na wietrze. Słychać ich melodyjny śmiech, przypomina świergot ptaków. Obie mają na nogach skórzane baleriny retro, są niczym tancerki, mama i córka z dobrego domu, zatracone w chwili tylko dla siebie. Nie, to nie kadr z filmu stylizowanego na stare czasy. To rzeczywistość - dostępna dla każdej współczesnej mamy i córki!
Będąc na stoisku, przysłuchiwałam się opowieści właścicielki marki - tak pięknie mówiła o tym, że mama może połączyć klasyczny, kobiecy wygląd z wygodą! Przyznajmy się, drogie panie, która z nas nie rezygnowała z sukienki i skórzanych pantofelków na rzecz dresu i trampek, kiedy została mamą? Codzienność w innym wydaniu wydawała nam się mało praktyczna... Cóż, MIUMMASH stara się przełamać ten schemat i udowodnić, że można mieć ciastko i zjeść ciastko. Mnie ta opcja bardzo odpowiada!






...zauroczyło mnie przede wszystkim materiałowymi krokodylami. Co zrobić... Ciągnie mnie do maskotek nietypowych, innych, a przez to uroczych, niebanalnych (kolejna z marek dopiero będzie w tym przodować!). A ten króliś na szydełku misternie zrobiony! Do kochania, normalnie!







Zabawny, z długim "kicholem", do  ściskania, tarmoszenia i przytulania... karaluch?! Haha, a jakże! Bo i dlaczego nie? Kreatywnie pokazuje, jak dowcipnie igrać z utartymi schematami i stetryczałym pojmowaniem rzeczywistości (Dorośli - to o nas!). A jeśli do tej mieszanki dodamy urocze mychy, słodkie aniołki i inne przedmioty... Och!







To także sklep z materiałami w Katowicach - miejsce, gdzie nie tylko dobierzesz idealną tkaninę do szycia, ale gdzie również uszyją z niej coś dla Ciebie (czapki, poduszki, maskotki, rożki itd.)! Prezentowane na targach przedmioty to część asortymentu. Mnie zauroczył robiony na drutach miś Coralgol!

 





Na stronie głównej (linkowanej przeze mnie powyżej) znajdziecie przede wszystkim rożki dla mam i maluszków (oraz inne przydatne tekstylia na pierwszy etap rodzicielstwa), ale na targowym stoisku zachwyciłyśmy się ze szwagierką maskotkami - nowością przygotowaną specjalnie na Silesia Bazaar. Np. mięciutkie owieczki, którym uroczo odchylała się głowa, gdy się je głaskało (A trudno się było powstrzymać!)...



 Każdy miś miał inną minkę! - Indywidualiści... ;)




Markę znam i lubię od dawna, ale dopiero teraz zdecydowałam się na zakupy - może musiałam czekać na córę w domu? Powędrowała do niej ta różowa sukienka, którą możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć. Cuuudna!







Jedno z pierwszych odwiedzonych stoisk, które tak mnie zauroczyło, że nim się spostrzegłam, już robiłam zakupy (a szwagierka żałowała, że prócz synka nie ma jeszcze córy). Znajdziecie tu i piękne chustki, i plecaczki, torebki, i ubranka, spineczki... Wszystko w dziewczęcej, delikatnej i spójnej stylistyce.




Ta gwieździsta chusta powędrowała do mojej córci! :)



Marka tworzona przez dwie Kasie, które różni chyba tylko... kolor włosów ;). Spodobały mi się nieco surowe czapeczki z zewnętrznym obszyciem oraz bluzy - jedną z nich miałam ochotę kupić synkowi (Żałowałam wtedy, że go ze mną nie było; wiecie, on już sam mi się ubiera i gdy kupię coś bez uzgodnienia... oj, lepiej uważaj, mamo!). PS. Uwielbiam grę słowną w nazwie!
 





Wyobraź sobie połączenie wełny z merynosów z jedwabiem - tkaniny lekkie i delikatne jak piórko, o wyśmienitych właściwościach termoregulacyjnych. Dodaj do tego autorskie printy. Ja się zakochałam! Marka stawia dodatkowo na aspekt rodzinny, łączenie pokoleń: u nich każdy może nosić ubrania marki - i maluszek, i starszak, i dorosły. Cudowny pomysł!







Cudne, ręcznie malowane maskotki. Ta sowa! (Wiecie, zboczenie "zawodowe" :P) Dziób to również rękodzieło!

 




Kreatywne, edukujące, wspierające rozwój... Oby o każdej zabawce dało się to powiedzieć czy napisać! :)






...dodatkowo:

ubranka dla lalek (z opcją uszycia podobnych dziecku - np. syreni ogon) od Doroty Zgodzaj


szybkie spojrzenie na tkaniny od Migotki


hipnotyzujące buty od A&P Moccs


To, oczywiście, nie wszystko, co widziałam. Fotografii mam znacznie więcej i - jak zwykle w takich sytuacjach bywa - zmuszona byłam dokonać wyboru (również kadrów, jeśli któreś ze stoisk spodobało mi się na tyle, że zdjęć robiłam więcej). Mam nadzieję, że powyższa śmietanka narobiła Wam smaku na podobne targi w przyszłości - naprawdę, jest co oglądać (i kupować ;))!

2 komentarze:

  1. Podobają mi się wszystkie te zabawki i fajnie, że jest dla nich miejsce w sercach dzieci, obok My Litlle Pony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! :) Widać w nich, że powstały z sercem, a najmłodsi potrafią to docenić - wydaje mi się, że wyczuwają takie sprawy ;)

      Usuń