5/03/2013

kolczyki-chmurki

Ładna pogoda wzięła sobie wolne na długi weekend, przez co aura pozytywnie nie nastraja. Najchętniej by się przespało cały dzień, ale przy ząbkującym dziecku nawet ta opcja została wykreślona ruchem nad wyraz zamaszystym. Pozostały próby zorganizowania sobie czasu i przetrwania.
Natrafiła się okazja zrobienia chmurkowych kolczyków. Koncepcja siedziała w mojej głowie od czasu chmurkowej brochy z koralikami w kształcie kropel deszczu. Od babci dostałam szydełko (musiałam przypomnieć sobie jego obsługę ;)), wełnę i można było przystąpić do pracy. Pierwszy kolczyk miał być przestrzenny i - oczywiście - przypominać chmurę. Cóż, nie do końca wyszło, chociaż trzymany w rękach wygląda nie najgorzej (gorzej w uchu, jak zauważył mój Mąż). Drugi kolczyk potraktowałam szydełkiem inaczej i - chociaż wyszedł mniej przestrzennie - chmurką jest na pewno (a przynajmniej bardziej). Ale chmury mają przecież różne kształty, trudno znaleźć dwie takie same, dlatego też zostawiłam parę, niczego nie zmieniając. Reakcja syna ostatecznie utwierdziła mnie w decyzji: młody wpatrywał się w chmurki, zauroczony, sięgał po nie, by się pobawić. Słodziak ;).









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza