Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
4/07/2020
wiosenne kolorowanki do pobrania
Antystresowe kolorowanki cieszą się na rynku popularnością. Jednak podczas gdy wielu wycisza się przy pokrywaniu kolorami misternych, złożonych z drobnych kawałeczków mozaikowych kolorowanek, ja uspokajam się, kolorując... te dla dzieci. Ktoś może się zaśmiać, obśmiać, żartować albo nie rozumieć, ja jednak zacieram ręce. Dziecięcych kolorowanek (a przynajmniej oficjalnie przeznaczonych dla dzieci, a w praktyce... dla każdego!) jest o wiele więcej, a ostatnio dostępnych także za darmo, więc... 😎 💁♀️
4/18/2019
DIY: maska zająca 🐰
Na początku lutego pokazywałam zimową odsłonę tekturowej maski (DIY: maska sowy) - tym razem przyszła pora na wiosenną. Dzisiaj zapraszam na spotkanie z kwietniowym zającem! 🐇
Maska powstała z połączenia techniki prezentowanej w podlinkowanym wyżej wpisie z lutego oraz stylistyki zająca, jaką zaproponowałam przy tworzeniu papierowej rzeźby (DIY: retro zając z papieru). Wykonanie wcale nie jest trudne, a najwięcej czasu zajmuje schnięcie farby. To jak - zaczynamy?
4/06/2019
DIY: retro zając z papieru
W tym roku planujemy Wielkanoc w stylu retro: kolorową, trochę kiczowatą, ale bardzo radosną oprawę, która powinna spodobać się zwłaszcza dzieciom. Taki zając może stać się także ozdobą pokoju dziecięcego albo rekwizytem w przedstawieniu. Można eksperymentować z wielkością, można dorobić zającowi resztę ciała. Ja postawiłam na popiersie: będzie ozdobą wielkanocnego stołu!
12/19/2018
DIY: wieniec z bibuły (moja inspiracja: Folkisz)
Kobiece profile na Instagramie zapełniały się w ostatnim czasie wieńcami: albo tradycyjnymi, świątecznymi z igliwiem w roli głównej lub pobocznej, albo delikatnymi, subtelnymi plecionkami z bibułki - swoistymi dziełami sztuki, które wyszły spod ręki założycielki marki Folkisz. I mnie zauroczyły, a że znalazłam rolkę połyskującej, białej bibuły, robiąc porządki przedświąteczne... musiałam spróbować swoich sił. Dawno nie było wpisu w ramach "moja inspiracja". Pora to nadrobić!
3/30/2018
do pobrania: maska - głowa zajączka wielkanocnego
Moje małe Skowronki (mają po tacie - bo ja przecież sowa) uwielbiają zakładać różnego rodzaju maski i wcielać się w postaci. To w zasadzie chyba najszybszy sposób na zmianę tożsamości, w wersji brzmiącej mniej zagadkowo czy filozoficznie: możesz być kim chcesz, możesz sprawdzić się w każdej roli, możesz wyżyć się artystycznie.
Głowa stegozaura? Rrrrrr!
Głowa Batmana? Ma moc!
Głowa Twilight Sparkle? Czarująca!
Głowa... zajączka? Czemu nie!
Zauroczona pewną grafiką retro z sieci, wymalowałam kolorowego zająca, na potrzeby wpisu (i czasu) nazwijmy go wielkanocnym.
Żywe kolory wprowadziły więcej wiosny do pokoju dzieci - jest słoneczniej, zgodzicie się?
Głowa stegozaura? Rrrrrr!
Głowa Batmana? Ma moc!
Głowa Twilight Sparkle? Czarująca!
Głowa... zajączka? Czemu nie!
Zauroczona pewną grafiką retro z sieci, wymalowałam kolorowego zająca, na potrzeby wpisu (i czasu) nazwijmy go wielkanocnym.
Żywe kolory wprowadziły więcej wiosny do pokoju dzieci - jest słoneczniej, zgodzicie się?
3/25/2018
Co włożyć do koszyczka wielkanocnego? DIY + zabawa dla dzieci
Już za tydzień Wielkanoc. Co roku wraz z mężem przypominamy sobie skład "święconki" - pewne potrawy są u nas stałe i nie mamy np. problemu z wymienieniem na jednym oddechu jajek, baby, chleba czy soli, ale już przy chrzanie bądź serze mieliśmy ochotę się wykłócać. Tym razem przy okazji corocznej akcji "przypominajka z okazji jajka" wpadłam na pomysł edukacyjnej zabawy z dziećmi, połączonej z poniższym DIY.
4/15/2017
Wielkanoc wielkich malarzy, czyli o barwieniu jajek w kapuście i nie tylko
Od kiedy zobaczyłam niebieskie jajka u Izy i przeczytałam, że wybarwiła je w czerwonej kapuście, wiedziałam, że będę musiała spróbować. W zeszłym roku bawiliśmy się w barwienie kolorami z saszetek, ale domowe sposoby o wiele bardziej do mnie przemawiają.
Jak barwić jajka w kapuście? - korzystając z czerwonej kapusty, uzyskasz niebieski kolor
Potrzeba:
- 1/2 główki czerwonej kapusty
- 2 łyżki octu
- 1 litr wody
Wykonanie: Posiekaj kapustę (nie musi być drobno - wystarczą grube plastry pocięte na pół) i wrzuć do wody z octem. Podgrzewaj do wrzenia, potem zmniejsz ogień i gotuj na wolnym ogniu od pół do godziny. Powstały barwnik przelej do głębokiego naczynia. Jajka zanurzaj w roztworze w temperaturze pokojowej. Zależnie od żądanego efektu - trzymaj od kilkudziesięciu minut do kilku godzin.
- w tle "Cierniem koronowanie" Hieronima Bosha (National Gallery w Londynie) -
Ten post miał wyglądać inaczej. Śnieżnobiałe jajka leżące na równie śnieżnobiałej kartce miały nosić ślady rozbryzganej czerwonej farby - coś na wzór plam krwi, w odwołaniu do symboliki tej przelanej. Nie miałam jednak czasu na użycie farby plakatowej czy akwareli - gdy zapadał zmrok, a dzieci przymykały oczy, zasypiając, używałam akrylowej - pokrywałam ściany w łazience kolejną warstwą białej farby. (Tak jest - prawdopodobnie już niedługo zakończę metamorfozę łazienki!)
To miała być inspiracja rodem z Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz - pamiętacie może Bobcia z pierwszego tomu serii, który na pisankach uwiecznił m.in... Hitlera?
Mama Żakowa podeszła bliżej i zesztywniała. Pisanki Bobcia, utrzymane w pięknych czystych kolorach, na pierwszy rzut oka wyglądały uroczo. Na drugi rzut oka budziły nieokreśloną grozę. A kiedy się człowiek dobrze przyjrzał, ujawniały swą złowrogą treść.
– Co to jest? – krzyknęła mama Żakowa, wskazując jajko upstrzone przeraźliwymi, powykręcanymi paluszkami.
– To? – upewnił się Bobcio. – To bakterie.
– A to? – wypytywała Wiesia.
– To? To Somosierra. Bitwa na czołgi.
– A to? – spytała bezsilnie Wiesia, wiedząc, niestety, jaka będzie odpowiedź.
– To? – powiedział Bobcio. – A, to. To jest Hitler. Kolejne egzemplarze – bo Bobcio sumiennie zapełnił malunkami wszystkie dziesięć jaj, wykazały cioci Wiesi, że jej dziecko ma zainteresowania monotematyczne. Odstępstwo od militariów stanowiły dwie wizje bakterii i witamin, obie nadzwyczaj przygnębiające oraz wizerunek myszy – tylko jeden, ale za to jak żywy.
Małgorzata Musierowicz, Szósta klepka
Zamiast farby, użyłam więc... szala. Materiał idealnie się leje - doskonale mi służył. To druga odsłona sesji wielkanocnej - inspirowana malarstwem.
- w tle Madonna, fragment "Pogrzebu hrabiego Orgaza" El Greco (Kościół Santo Tomé w Toledo) -
Chciałam też jedno z drewnianych jajek pomalować farbą kredową i za pomocą kredy właśnie nanieść na pisankę różnego rodzaju wzory. Ale i tutaj zabrakło mi czasu.
Poniżej książeczka "Zając" Wydawnictwa Dwie Siostry - inspirowana dziełem Albrechta Dürera:
Jajka są jak białe kartki.
Możesz wymalować na nich wszystko.
4/12/2017
wielkanocna Pavlova z kremem chałwowym i owocami granatu
Boże Narodzenie pachnie przyprawami korzennymi, natomiast Wielkanoc rozbrzmiewa delikatnym trzaskiem skorupek jajek. Nic więc dziwnego, jak mniemam, że gdy zastanawiałam się nad świątecznymi słodkościami, do głowy przyszedł pomysł na tort bezowy. Delikatna piana z białek - to jest to!
Przepis postanowiłam urozmaicić, zamieniając ubitą śmietanę na sos chałwowy. Zastanawiałam się jeszcze nad owocami - dzisiaj do głowy przyszły mi jeżyny (gdzie je dostać o tej porze roku?), ale wcześniej, podczas oglądania towaru na sklepowych półkach, wpadł mi w oko granat. W efekcie tort bezowy okrywa gęsty niczym karmel krem, a całość zdobią granatowe rubiny. Mniam!
Pavlova - korzystałam z przepisu TUTAJ (Najpiękniejsze w niej jest to, że przygotowanie trwa dokładnie tyle, ile ubicie białek. Nie trzeba przy tym, jak przy tradycyjnych, małych bezach, bawić się szprycą cukierniczą czy innymi wynalazkami tego rodzaju. Gotową masę bezową wykłada się na papier do pieczenia. I tyle!)
krem chałwowy (korzystałam z przepisu od Anny Jezierskiej z bloga Apple Pie, z drobnymi zmianami):
150 g chałwy waniliowej
115 g śmietany kremówki (użyłam 36%)
łyżka cukru pudru
Chałwę pokruszyć w rondelku, zalać śmietaną i cukrem pudrem, podgrzewać na małym palniku i gazie do czasu, aż masa stanie się jednolita i zgęstnieje.
4/10/2017
drewno, farby i niewinna biel, czyli pomysły na ozdoby wielkanocne cz. 1: sklejka i bezpieczny beżyk
Postanowiłam podzielić post o ozdobach wielkanocnych na dwie części - choć obie łączą się stylistycznie (co ma miejsce na zdjęciu-ilustracji na końcu wpisu), wrzucenie ich razem byłoby dość sycącym koktajlem wizualnym - a ja wolę częstować po kolei, bez wciskania obiadu, deseru, kolacji na zimno i na ciepło od razu, talerz za talerzem. Jesteście w gościach u mnie, nie u dziadków ;). Zatem zapraszam na część pierwszą, gdzie królować będzie sklejka i bezpieczny beżyk (a także honeycombs i tekturowy królik do składania podebrany dziecku, ale to szczegóły już...)
natura(lność)
Nie
chodzi tu bynajmniej o zielone czy ukwiecone gałązki (oberwane z
krzaczka), kolorowe hiacynty (śmierdzące po czasie skarpetkami czy
kukurydzianymi chipsami serowymi), ale o brak ingerencji w kolorystykę.
"Co to też baba wymyśliła?" - zapyta ktoś. Już wyjaśniam: sklejka,
wiązki słomy, cieniutkie ostrużyny drewna czy jajka - wszystko w
ciepłych, naturalnych odcieniach beżu - idealnie pasujące do siebie,
miejscami tak bardzo, że zanikają granice danego przedmiotu - przechodzi
on w drugi. "E tam, niknie w tle" - ktoś skomentuje. "Może." - machnę
ręką. Ale mnie taka gra kolorystyczna przekonuje, mnie ona odpowiada.
perełka z sieci
czyli wspomniane zdjęcie-ilustracja
Zdarza
się, że moje myśli przyciągają pomysły innych, bardzo podobne, spójne
stylistycznie z obraz(k)ami w mojej głowie. Tak było z poniższym
zdjęciem - zgadza się tutaj wszystko. I kolorystyka, i pewien rodzaj
minimalizmu, i materiały: drewno czy granatowe kleksy farby (to w innym poście). To dość
ascetyczna sceneria, ale nie brakuje mi tu niczego (choć momentami mam
ochotę rzucić na stół pomięty lniany bieżnik):
fot. Saar Manche (źródło: saarmanche.nl), wykonane w domu Irene de Klerk Wolters (@irenedkw) - w tle można dostrzec obraz jej autorstwa; zdjęcie udostępnione za zgodą autorki
3/27/2016
Wesołych Świąt!
____________________________________________________________
Wielkanoc / rzeczownik /
____________________________________________________________
Pokój w sercu, Dobro
radość
rodzina razem, przy wspólnym stole
kolory, barwy, świeże kwiaty
wybuch Życia
pamiątka Zmartwychwstania Pańskiego
Powyższe babki wielkanocne w zasadzie się nie udały. Chociaż w ubiegłym roku wyszły (w tym z silikonowej formy) idealnie, tak w tym odmówiły współpracy i trzy straciła całą górę, a dwie się ukruszyły. (Tak, idealnie wyszła tylko jedna. Słownie, JEDNA.) Postanowiłam się nie załamywać i zgodnie z przypomnianym sobie motto sprzed dwóch lat (enjoy the little things) machnęłam ręką na niepowodzenie, a uwolniony od stresu umysł w mig opracował plan awaryjny. Ukruszone babki naprawiłam lukrem w roli kleju, a z "miseczek", które powstały z połowy babeczek, stworzyłam gniazda. Roztopioną czekoladę nabierałam na łyżeczkę i malowałam koliste kształty na papierze do pieczenia - czekolada ostudziła się przez noc, a gniazda utrwaliły. Z masy cukrowej zrobiłam jajka, które obtoczyłam w kakao. Pozostało skropić babki lukrem, nasadzić na nie czekoladowe gniazda i jajka, a całość obsypać waflową posypką, która przypomina trociny.
Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem - lepiej zaprosić koty na ucztę! ;D
3/25/2016
nietypowe ozdoby świąteczne, czyli Wielkanoc hipstera
Masz dość puchatych królików? Świergot jaskrawo żółtych piskląt doprowadza Cię do furii? Na widok jajek we wszystkich odcieniach Pantone (i czasem we wszystkich smakach) sprawia, że wymiotujesz tęczą? Ten post jest dla Ciebie!
Bo jeśli w sklepach, na straganach i wreszcie w domach może królować kicz, dlaczego mamy odmawiać sobie estetycznego "skoku w bok", terapii (choćby i wstrząsowej) i odrobiny szaleństwa? Nasz dom - nasze zasady!
W te święta wszyscy stajemy po jasnej stronie mocy. Warto przypomnieć sobie najpiękniejsze opowieści o walce dobra ze złem: od tych należących do kina nowej przygody, po biblijną, Nowotestamentową. Bawmy się skojarzeniami i symboliką: przykładowo, gałązka bazi wygląda jak powyginana różdżka Gandalfa... Jak i on zmieniamy barwy z szarych, codziennych, na białe. Walczymy przecież z podobnym wrogiem - rogatym, potężnym, złym. Gandalf wygrywa we wnętrzu góry (Podróż do wnętrza, w tym samego siebie?), my w konfesjonałach.
Do dekoracji w tym stylu użyj zabawek swojego dziecka (figurek, klocków i tak dalej; jakiś dinozaur może trzymać kolorowe jajko, samochód dostarczać bazie, a lalka koszyczek ze święconką). Spróbuj świeżo spojrzeć na przedmioty w swoim otoczeniu!
dzieci-kwiaty i wolna miłość
Tak, zachęcam do uprawiania miłości bez żadnych ograniczeń. Nie, nie zachęcam do takiego uprawiania seksu. Dzisiaj, w te święta, "wolną miłość" chcę rozumieć jako ciepłe uczucia, które żywimy do innych, które im okazujemy; niezależnie od płci, koloru skóry, wyznania. Miejmy w sobie dobro i płynącą z niego radość i dzielmy się tym!
Do zrobienia dekoracji w tym stylu potrzebujesz gałązek i dodatków krawieckich: wstążek, tasiemek (z pomponami również), guzików i koralików. Wykorzystuj je jak zechcesz: zawiązuj kokardki, przewlekaj i nawlekaj, nonszalancko zarzucaj... Wstążkami możesz przewiązać jajka, możesz także wykorzystać do tego guziki przeciągnięte przez kolorowe nitki. Baw się fakturami i pomysłami!







































