1/14/2014

zima o tej porze roku

Być może już niedługo pojawi się zapowiadany (i wyczekiwany przez niektórych) śnieg. W sumie dobrze by było, gdyby pojawił się teraz - nie chcę go widzieć pod koniec marca lub w kwietniu. (Poza tym synek dostał pod choinkę sanki...) Tęsknię za Wielkanocą, z której nadejściem kroczyła dumnie Wiosna. Z radością wyczekiwałam wówczas Wielkiej Soboty i święcenia jajek: biegłam do kościoła z rozwianymi włosami, w lekkiej kurtce (czasem bez), w butach "wiosennych". Wdychałam zapach budzącej się do życia przyrody, odżywałam. 
Zima do tej pory raczyła nas pogodą wiosenną. Złudne to określenie jednak, bo to ani zima, ani wiosna... Niby temperatura wysoka, ale chłodne powiewy wyraźnie wskazywały, że to grudzień/styczeń, nie marzec, przykładowo. Wiatr nie pozwalał człowiekowi się oszukiwać. Nie pozostawiał miejsca na złudzenia.
Niemniej... Zacny to czas na robienie zdjęć. Stąd poniższe migawki spacerowe. I grudniowe, i styczniowe... Próba złapania w kadrach przyrody w tej zimowo-wiosennej aurze.






























Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza